Mnich z Butiamy. Nasze spotkanie z rodziną pierwszego prezydenta Tanzanii i artykuł w GN 44/2026
Juliusz Nyerere, pierwszy prezydent Tanzanii, przez swoich nazywany Mwalimu, czyli Nauczyciel, to postać barwna. Próbował zbudować państwo oparte na równości i powszechnym dostępie do podstawowych dóbr. Ceniony na kontynencie, nie do końca zrozumiany poza Afryką, był pełen wizji i ideałów.
Przez ponad 20 lat jak wracam do krajów Afryki spotkałem wiele ciekawych osób. Świadkowie historii tej większej lub mniejszej, każdej wyjątkowej, bo pozostawiającej ślad w lokalnej społeczności, historii całego kraju, lub choćby życiu konkretnej rodziny.Jednym z takich spotkań było m.in. spotkanie z Madaraką Nyerere, synem Juliusza Nyerere, podczas zbierania materiałów do książki „Tego drzewa nie zetniesz”. Juliusz Nyerere, pierwszy prezydent Tanzanii, przez swoich nazywany Mwalimu, czyli Nauczyciel, to postać barwna.

Próbował zbudować państwo oparte na równości i powszechnym dostępie do podstawowych dóbr. Ceniony na kontynencie, nie do końca zrozumiany poza Afryką, był pełen wizji i ideałów. Świadkowie jego życia podkreślają, że wyróżniały go pokora, prostota i głęboka wiara.
Pokojowo przeprowadził kraj ku niepodległości, wprowadził suahili jako język narodowy. Szukał sposobu na zjednoczenie państwa, w którym żyło ponad 100 grup etnicznych. Jego idealistyczna wizja po części poniosła klęskę.
Tak jednak przeszedł do historii kraju jako autorytet, do którego odwołują się kolejne pokolenia. A Kościół w Tanzanii stara się o jego… beatyfikację.
Do artykułu o Nyerere w związku z rozpoczętą fazą wysłuchań świadków, zapraszam w numerze Gościa Niedzielnego (GN 44/2026).
