Biskup zachęca do modlitwy o beatyfikację Juliusa Nyerere. „Był wzorem dla przywódców”
Pokora, wierność zasadom i troska o człowieka – te wartości wyróżniały Juliusa Kambarage Nyerere, pierwszego prezydenta Tanzanii. Bp Lazarus Vitalis Msimbe zachęca wiernych, by nie ustawali w modlitwie o jego beatyfikację i sami czerpali inspirację z jego życia.
W katedrze św. Patryka w Morogoro biskup przypomniał, że choć od śmierci Nyerere minęło już 27 lat, jego proces beatyfikacyjny wciąż jest przedmiotem kościelnego dochodzenia, a obecnie przesłuchiwani są świadkowie, których zeznania pomogą ocenić jego życie, wiarę i chrześcijańskie cnoty
– Módlmy się nadal za Mwalimu Juliusa Kambarage Nyerere. Minęło 27 lat od jego śmierci, ale proces prowadzący do ogłoszenia go świętym już się rozpoczął – powiedział bp Msimbe, ordynariusz diecezji Morogoro. Jego homilia została opublikowana w niedzielę 11 października.
Mwalimu znaczy w języku suahili „nauczyciel”. Ten przydomek przylgnął do Nyerere nieprzypadkowo – zanim zaangażował się w politykę, pracował jako nauczyciel. Także później, jako przywódca państwa, przywiązywał dużą wagę do edukacji, odpowiedzialności społecznej i kształtowania postaw obywatelskich.
Od 2005 roku trwa droga do beatyfikacji
Starania o wyniesienie Nyerere na ołtarze rozpoczęły się w 2005 r. Ówczesny biskup diecezji Musoma, bp Justin Samba, wspólnie z Konferencją Episkopatu Tanzanii zwrócił się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o rozpoczęcie procesu. 13 maja 2005 r. papież Benedykt XVI nadał byłemu prezydentowi tytuł Sługi Bożego, otwierając drogę do dalszego badania jego życia i świętości.
Nie oznacza to jednak, że Kościół uznał już heroiczność jego cnót lub ogłosił go błogosławionym. Na obecnym etapie, w ramach dochodzenia diecezjalnego, zbierane są świadectwa dotyczące życia Nyerere, jego wiary oraz praktykowania cnót chrześcijańskich. Po zakończeniu tego etapu dokumentacja zostanie przekazana do Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie, gdzie poddana będzie dalszej analizie.
Droga do beatyfikacji i kanonizacji wymaga przejścia kolejnych etapów oraz odrębnych decyzji władz kościelnych. Po uznaniu heroiczności cnót kandydat otrzymuje tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Beatyfikacja, a następnie kanonizacja wymagają spełnienia kolejnych warunków, w tym – w zwyczajnym trybie – uznania cudu przypisywanego wstawiennictwu kandydata.
Bp Msimbe zachęcił wiernych, by modlitwie w intencji procesu towarzyszyła osobista przemiana i naśladowanie wartości, które kształtowały życie pierwszego prezydenta Tanzanii. – Módlmy się, aby Bóg pomagał nam być pokornymi, pełnymi miłości i prawymi – zaapelował hierarcha. Wskazał, że dziedzictwo Nyerere może być inspiracją nie tylko dla osób sprawujących władzę, lecz także dla każdego, kto chce żyć zgodnie z Ewangelią.
Biskup przywołał trzy cechy Nyerere, które jego zdaniem pozostają aktualne również dziś: umiejętność przekonywania bez przymusu, wierność wyznawanym zasadom oraz przekonanie, że prawdziwy rozwój powinien służyć przede wszystkim człowiekowi.
Pierwszą z nich była sztuka przemawiania do ludzi. Nyerere potrafił wyjaśniać, przekonywać i wskazywać błędy bez poniżania rozmówców. Nie potrzebował obraźliwych słów, by skłonić słuchaczy do refleksji. – Mwalimu Nyerere potrafił przekonywać ludzi, nie zmuszając ich do niczego. Dlatego nazywano go Nauczycielem – i rzeczywiście nim był. Był również znakomitym mówcą – podkreślił bp Msimbe.
Jak wspominał, wystąpienia byłego prezydenta często wywoływały śmiech, ale humor nie był celem samym w sobie. Za żartami kryło się przesłanie, które pomagało słuchaczom dostrzec własne błędy i przypominało im o odpowiedzialności.
– Trudno było, by zakończył przemówienie, nie wywołując śmiechu wśród słuchaczy. Za tym śmiechem kryło się jednak przesłanie. Skłaniał ludzi do refleksji, przypominał im o ich obowiązkach i uczył ich – mówił biskup.
Drugą cechą była wierność zasadom, także wtedy, gdy ich obrona wiązała się ze sprzeciwem innych. Zdaniem bp. Msimbe Nyerere nie porzucał przekonań tylko dlatego, że spotykał się z oporem. – Niektórzy przywódcy, gdy bronią określonego stanowiska i napotykają opór, ostatecznie się wycofują. Mwalimu Nyerere nie rezygnował jednak z obrony zasad, które uważał za słuszne i niezbędne dla rozwoju kraju – zaznaczył hierarcha.
Jako przykład wskazał sprzeciw Nyerere wobec apartheidu, czyli systemu segregacji rasowej obowiązującego w Republice Południowej Afryki. Były prezydent Tanzanii konsekwentnie opowiadał się przeciwko dyskryminacji rasowej i wspierał walkę o sprawiedliwość w Afryce.
Trzecia lekcja dotyczyła rozumienia rozwoju. W wizji Nyerere nie chodziło przede wszystkim o pomnażanie dóbr materialnych, lecz o tworzenie warunków, w których ludzie mogą aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i poprawiać własny los. – Mwalimu Nyerere wierzył w angażowanie ludzi w ich własny rozwój. Bardziej cenił rozwój człowieka niż rozwój rzeczy materialnych. Kierował się prawdą, danymi i wiedzą ekspercką – wyjaśnił bp Msimbe.
Według biskupa właśnie takie podejście powinno przyświecać zarówno rządzącym, jak i obywatelom. Rozwój nie może ograniczać się do inwestycji i dóbr materialnych – jego miarą powinno być również dobro człowieka.
„Bóg był dla niego najważniejszy”
Za pokorą, miłością i prawością Nyerere stała, jak podkreślił bp Msimbe, wiara chrześcijańska. Bóg zajmował centralne miejsce w jego życiu i to z tej relacji miały wypływać wartości, którymi kierował się w działalności publicznej. – Mwalimu Nyerere osiągnął tak wiele w tych dziedzinach, ponieważ na pierwszym miejscu stawiał Wszechmogącego Boga. Bóg był dla niego najważniejszy – powiedział biskup.
Nyerere należy do najważniejszych postaci w historii współczesnej Tanzanii. W latach 1961–1962 był premierem Tanganiki, a następnie, w latach 1962–1964, jej prezydentem. Po połączeniu Tanganiki i Zanzibaru w 1964 r. został pierwszym prezydentem Tanzanii. Urząd sprawował do 1985 r.
Zmarł w 1999 r. w wieku 77 lat. Dziś jego dziedzictwo jest przywoływane nie tylko w kontekście historii i polityki Tanzanii, lecz także w związku z trwającym procesem beatyfikacyjnym.
