Hakainde Hichilema wygrał wybory prezydenckie w Zambii
Hakainde Hichilema wygrał wybory prezydenckie w Zambii, zdobywając 61,4 proc. głosów i zapewniając sobie drugą, pięcioletnią kadencję. Wyniki ogłosiła we wtorek Komisja Wyborcza Zambii. Jego główny rywal, Brian Mundubile, otrzymał 38 proc. poparcia.
Rezultat podano po przeliczeniu głosów z 221 z 226 okręgów wyborczych. Przewodnicząca komisji Mwangala Zaloumis oceniła, że głosy z pięciu pozostałych okręgów nie powinny już znacząco zmienić wyniku. Hichilema, który ma 64 lata i sprawuje urząd od 2021 roku, był zdecydowanym faworytem głosowania.Zwycięstwo pozwoli mu pozostać na stanowisku przez kolejne pięć lat.
Wybory przebiegły w większości spokojnie, jednak kampanii i procesowi wyborczemu towarzyszyły kontrowersje. Opozycja oskarżała władze o zastraszanie jej działaczy, aresztowania i stosowanie przemocy. Mundubile kwestionował również prawidłowość procesu liczenia głosów.
W noc wyborczą władze zatrzymały 11 osób, w tym czołowych przedstawicieli opozycji. Rząd tłumaczył działania podejrzeniami dotyczącymi „działalności bojówek”. Partia Mundubile’a odrzuciła te zarzuty. Według ugrupowania podczas policyjnego nalotu na dom kandydata padły strzały. Sam Mundubile określił akcję jako próbę zamachu na jego życie.
Problemy pojawiły się także podczas liczenia głosów. W piątek proces został na kilka godzin wstrzymany po doniesieniach o atakach na pracowników komisji wyborczych oraz kradzieży części kart do głosowania. Liczenie wznowiono później przy zwiększonych środkach bezpieczeństwa.
Międzynarodowi obserwatorzy, w tym przedstawiciele Unii Europejskiej, ostrzegali, że niemal sześciogodzinna przerwa może podważyć wiarygodność procesu wyborczego i osłabić zaufanie wyborców. Kontrowersje nie doprowadziły jednak do unieważnienia głosowania ani zmiany jego ostatecznego wyniku.
Jednym z najważniejszych tematów kampanii była gospodarka. Hichilema przejął władzę w 2021 roku, gdy Zambia znajdowała się w poważnym kryzysie zadłużeniowym i gospodarczym. W pierwszej kadencji jego rząd doprowadził do restrukturyzacji części zadłużenia kraju, a inflacja spadła. Prezydent przedstawiał te działania jako dowód poprawy kondycji gospodarczej Zambii.
Opozycja miała jednak inną ocenę sytuacji. Jej zdaniem poprawa podstawowych wskaźników makroekonomicznych nie przełożyła się w wystarczającym stopniu na poziom życia zwykłych mieszkańców. W kampanii zwracano uwagę m.in. na koszty utrzymania i utrzymujące się problemy społeczne.
Po ogłoszeniu wyników Hichilema zapowiedział, że jego rząd będzie reprezentował wszystkich Zambijczyków, także tych, którzy głosowali na opozycję. Zwycięstwo daje mu kolejne pięć lat na realizację programu gospodarczego i próbę przełożenia poprawy sytuacji makroekonomicznej na bardziej odczuwalne korzyści dla mieszkańców kraju.
