|

Chaos, niedowierzanie, gniew i łzy, czyli skrajne emocje po śmierci Raili Odingi. Jakie będę najbliższe dni w Kenii?

Na ulicach skandują „Ruto musi odejść!”, a żałoba przeradza się w gniew, gdy tłum skanduje „Bez Raili nie ma pokoju”. W Karen, prominentnej dzielnicy Nairobi, przed domem zmarłego w środę Raili Odingi zbierają się tłumy.

„Ruto musi odejść!” oraz „Bez Raili nie ma pokoju!” krzyczały w Nairobi setki zwolenników zmarłego w środę byłego premiera Raili Odingi. Początkowo spokojne zgromadzenie szybko przerodziło się w pełną napięcia i emocji scenę gniewu i niedowierzania w związku ze śmiercią „Baba” (ojca), jak nazywali Odingę jego zwolennicy.



Tłum zebrał się przed domem Odingi, w prominentnej dzielnicy Nairobi, Karen. „Jesteśmy skończeni bez Baby! On był naszym głosem!” krzyczeli zebrani. Chociaż policja nie interweniowała, ich niespokojne spojrzenia zdradzały napięcie w powietrzu.

W środku posesji członkowie rodziny i polityczni przywódcy próbowali bezskutecznie uspokoić tłum. Gubernator Homa Bay, Gladys Wanga, apelowała o pokój, wzywając zwolenników do godnego uczczenia dziedzictwa Odingi, ale bezskutecznie.

Wcześniej tego dnia prezydent William Ruto odwiedził dom, by złożyć kondolencje rodzinie, w towarzystwie wiceprezydenta Kithure Kindikiego oraz wysokich rangą urzędników.

Wzdłuż drogi powstawały tymczasowe miejsca czuwania, ustawiano świece przy portretach zmarłego lidera. Podobnie było w Kisumu, Siaya i Homa Bay, gdzie Odinga cieszył się silnym poparciem – procesje, pieśni żałobne i skandowania.


W czwartek na zewnątrz budynków parlamentu w Nairobi wybuchł chaos, gdy żałobnicy próbowali wymusić wejście na teren kompleksu, oczekując na przybycie ciała byłego premiera Raili Odingi.

Sytuacja stała się chaotyczna z rana, kiedy tysiące zwolenników, zgromadzonych wzdłuż Parliament Road, przełamały druty kolczaste wzdłuż City Hall Way. Próbowali wspinać się przez bramy, skandując pieśni wyzwoleńcze i wznosząc krzyki.

Funkcjonariusze ochrony mieli trudności z opanowaniem narastającego tłumu, ponieważ żałobnicy przepychali się i popychali, by zbliżyć się do wejścia.

Inni próbowali wypchnąć bramę, aby ją sforsować i dostać się na teren parlamentu.
W pewnym momencie kilku zwolenników wspięło się na bramy i mury parlamentu, wymachując gałęziami i flagami, domagając się wpuszczenia.

Liderzy błagali tłum o zachowanie spokoju i umożliwienie każdemu spokojnego oddania ostatniego hołdu w uporządkowany sposób.

Wskutek ryzyka pogłębienia się chaosu rząd zrezygnował z planowanego publicznego wystawienia ciała Odingi w budynkach parlamentu.

Decyzja zapadła po tym, jak tysiące zwolenników zalało teren parlamentu, a wysiłki kilku parlamentarzystów, by uspokoić niespokojny tłum, nie przyniosły rezultatów.

Wydarzenia te przypominały chaos, jaki miał miejsce na międzynarodowym lotnisku Jomo Kenyatta, gdzie nie udało się przeprowadzić zaplanowanego państwowego powitania ciała zmarłego byłego premiera.

Obecnie przygotowane jest publiczne wystawienie ciała na stadionie Kasarani w Nairobi. Będzie to miał miejsce w piątek, który został ogłoszony dniem wolnym od pracy na podstawie Artykułu 3 Ustawy o Świętach Publicznych.

Tym czasem do Kenii płyną kondolencje od przywódców z całej Afryki i spoza niej.
Premier Etiopii Abiy Ahmed, prezydent Dżibuti Ismail Omar Guelleh, prezydent Zambii Hakainde Hichilema oraz sekretarz wykonawczy IGAD, dr Workneh Gebeyehu, złożyli hołd dziedzictwu Odingi — opisując go jako panafrykańskiego męża stanu, demokratę i wizjonerskiego lidera, którego ideały przekraczały granice państw.

 „Dziś Afryka opłakuje stratę jednego ze swoich najbardziej ikonicznych synów. Jego całe życie to walka o demokrację i sprawiedliwość, która inspirowała pokolenia na naszym kontynencie” – napisał sekretarz wykonawczy IGAD, dr Workneh Gebeyehu.

Premier Etiopii Abiy Ahmed nazwał Odingę „wybitnym mężem stanu, którego ideały ukształtowały ruchy demokratyczne w całej Afryce.”

Prezydent Dżibuti Ismail Omar Guelleh określił jego śmierć jako „stratę nie tylko dla Kenii, ale dla całej Afryki”.

Prezydent Zambii Hakainde Hichilema wspominał go jako „niezłomnego orędownika demokracji, którego wpływ przetrwa pokolenia.”

Dla wielu śmierć Odingi to więcej niż śmierć lidera. To koniec pewnej epoki, zamilknieci głosu, który przez ponad cztery dekady definiował polityczne sumienie Kenii.
 
źródło: capitalfm.co.ke

Podobne artykuły