Dzieci na Zanzibarze pracują w rybołówstwie pomimo zakazów. Ukazał się raport o zagrożeniach na jakie narażeni są najmłodsi
Na zachodnim wybrzeżu Zanzibaru wiele dzieci pracuje przy łowieniu i przetwarzaniu ryb – wynika z badań uniwersytetu w Dar es Salaam. Naukowcy podkreślają, że jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych prac dla dzieci na wyspach.
Badanie „Situational Analysis of Child Labour in Coastal and Marine Activities in Zanzibar” objęło 90 dzieci z miejscowości Kiwengwa, Nungwi i Nyamanzi. Aż 93% z nich mówi, że jest skrajnie zmęczona, a ponad połowa doznała urazów – np. od ości ryb, silników łodzi czy ostrych narzędzi.Z danych szkół wynika, że w latach 2012–2015 około 20% uczniów przerwało naukę, często właśnie z powodu pracy. Dzieci pracujące przy rybołówstwie znacznie częściej opuszczają lekcje i gorzej radzą sobie w szkole niż ich rówieśnicy.
Dzieci biorą udział niemal we wszystkich etapach połowów. Chłopcy nawet w wieku 10 lat wiosłują łodziami i nurkują bez zabezpieczeń, aby uwolnić sieci, a potem pomagają wyciągać ciężkie połowy. Dziewczęta zajmują się czyszczeniem, soleniem i suszeniem ryb albo pracują przy uprawie wodorostów.
Na targu rybnym w Kiwengwa dzieci pomagają rozładowywać łodzie, noszą ciężkie misy z rybami i ciągną mokre sieci. Niektóre z nich rezygnują ze szkoły, żeby wspierać rodzinę.
Prawo w Tanzanii zabrania pracy dzieci poniżej 14 lat. Młodzież w wieku 15–17 lat może wykonywać tylko lekkie i bezpieczne prace. Niebezpieczne zajęcia, takie jak połowy czy nurkowanie, są zakazane do 18. roku życia.
W praktyce jednak przepisy często nie są przestrzegane, zwłaszcza w rybołówstwie.
Autorzy badania podkreślają, że problem wynika głównie z ubóstwa, braku żywności i zmian klimatu, które zmniejszają ilość ryb i dochody rodzin. W wielu społecznościach uważa się, że dzieci powinny pracować, aby nauczyć się zawodu. Jednak jeśli praca zagraża ich zdrowiu lub edukacji, staje się wyzyskiem.
Choć Zanzibar promuje rozwój gospodarki morskiej, temat pracy dzieci jest często pomijany. Władze zapowiadają jednak kontrole, działania edukacyjne i zmiany w przepisach, które mają ograniczyć wykorzystywanie dzieci.
