Najwyższy Sąd Wojskowy w Kinszasie uznał byłego prezydenta DR Konga, Josepha Kabilę, za winnego zdrady stanu, zbrodni wojennych i współpracy z rebelią M23 wspieraną przez Rwandę.
W sierpniu prokurator zażądał dla byłego przywódcy kary śmierci. Sam Kabila określił te oskarżenia i działania sądu jako motywowane politycznie, mające na celu „uciszenie opozycji”.
W ramach orzeczenia sąd nakazał Kabili wypłatę astronomicznego odszkodowania w wysokości 29 miliardów dolarów na rzecz państwa kongijskiego, a także dodatkowych 2 miliardów dolarów dla prowincji Kiwu Północne i 2 miliardów dla Kiwu Południowe, które najbardziej ucierpiały w wyniku działań rebeliantów. Dodatkowo wydano nakaz natychmiastowego aresztowania byłego prezydenta.
Proces Kabili, prowadzony od lipca zaocznie, budził ogromne emocje w kraju. Jego miejsce pobytu od miesięcy pozostaje nieznane. Prokuratura zarzuciła mu nie tylko zdradę stanu, lecz także udział w ruchu powstańczym, spisek i wspieranie terroryzmu.
W sierpniu prokurator zażądał dla byłego przywódcy kary śmierci. Sam Kabila określił te oskarżenia i działania sądu jako motywowane politycznie, mające na celu „uciszenie opozycji”. Rząd w Kinszasie stanowczo zaprzeczał tym twierdzeniom, podkreślając, że były prezydent aktywnie współpracował z władzami Rwandy oraz rebeliantami M23, którzy w styczniu przeprowadzili błyskawiczną ofensywę, zajmując szereg strategicznych miast we wschodnim Kongu i do dziś utrzymując nad nimi kontrolę.
Kabila, który przez 18 lat – od 2001 do 2019 roku – sprawował władzę w Demokratycznej Republice Konga, odrzuca wszystkie zarzuty. W maju 2025 roku senat zagłosował za odebraniem mu immunitetu chroniącego przed ściganiem. Były prezydent nazwał tę decyzję „aktem dyktatorskim”.
Po zakończeniu prezydentury Kabila spędził pewien czas na emigracji, jednak w kwietniu tego roku powrócił do Gomy, jednego z kluczowych miast kontrolowanych przez M23. Od tamtej pory jego losy owiane są tajemnicą, a obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane.
Joseph Kabila przejął władzę w 2001 roku po zamachu na swojego ojca, Laurenta-Désiré Kabilę. Rządził krajem przez niemal dwie dekady, w okresie naznaczonym brutalnymi konfliktami na wschodzie, oskarżeniami o korupcję i osłabienie instytucji państwowych. Choć w 2006 i 2011 roku wygrywał wybory prezydenckie, obie elekcje były szeroko krytykowane przez opozycję i społeczność międzynarodową jako nieuczciwe.
Rebelianci M23 – nazwa pochodzi od porozumienia pokojowego z 23 marca 2009 roku – to ugrupowanie zbrojne działające głównie w prowincji Kiwu Północne. Jego szeregi w dużej mierze tworzą kongijscy Tutsi, a ruch od lat oskarżany jest o korzystanie z militarnej i logistycznej pomocy Rwandy. M23 wielokrotnie zajmowało strategiczne miasta we wschodnim Kongu, zmuszając setki tysięcy cywilów do ucieczki i destabilizując region.
Relacje między Demokratyczną Republiką Konga a Rwandą od lat są napięte. Kigali odpiera oskarżenia o wspieranie M23, jednak ONZ i liczne organizacje pozarządowe przedstawiały dowody wskazujące na udział Rwandy w zaopatrywaniu i finansowaniu rebeliantów.
Wydany wyrok przeciwko Kabili stanowi bezprecedensowe wydarzenie w historii DR Konga – to pierwszy raz, gdy były przywódca kraju został skazany za zdradę i współpracę z siłami zewnętrznymi. Dla wielu Kongijczyków proces ten symbolizuje próbę rozliczenia z przeszłością i wzmocnienia odpowiedzialności polityków za destabilizację kraju, choć dla zwolenników Kabiliego jest to wyłącznie polityczna zemsta obecnych władz.
